poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Rzym - jakie przewodniki i mapę zabrać

Zawsze tuż przed wyjazdem odhaczam na liście kolejne rzeczy do zabrania. Dokumenty - są; pieniądze - obecne; przewodniki - też. Można jechać. Bardzo lubię czytać (i kupować przewodniki). To jeden z najprzyjemniejszych elementów przygotowań. Mam swój podróżniczy notatnik, gdzie spisuję wszystkie najważniejsze informacje, co zobaczyć i w jakiej kolejności.

Zdecydowanie najlepszym przewodnikiem po Wiecznym Mieście, dostępnym na rynku polskim, jest Rzym z serii wakacje w wielkim mieście wydawnictwa National Geographic. To oczywiście tylko moje zdanie i nie trzeba się z nim zgadzać (ale książkę warto najpierw przejrzeć). Co dla mnie najbardziej istotne przewodnik jest bardzo treściwy - przeważa w nim tekst, a nie obrazki. Zawiera wiele wskazówek: o której najlepiej, co zobaczyć, którym wejściem najdogodniej wejść. Niby drobiazgi, a jednak ułatwiają życie. Autorzy przewidzieli kilka tras spacerowych. Ja zawsze układam swoje własne, ale z tego co zauważyłam te są naprawdę fajne, zwłaszcza dla osób, które mają więcej czasu niż 4 dni. Książka jest bardzo ładnie wydana, ilość zdjęć nie przytłacza, są dobrane naprawdę z głową, zachęcają do zwiedzania. Fajne są specjalne wkładki, poświęcone różnym tematom: rzymskim fontannom, obeliskom czy parkom. Co istotne przewodnik jest niewielkich rozmiarów i lekki - łatwo go ze sobą zabrać. Ponieważ miałam wydanie z 2011 roku (i chyba nowszego nie ma), to wszystkie godziny otwarcia sprawdzałam przed wyjazdem w Internecie (przy poszczególnych wpisach podaję linki do stron zabytków albo organizacji turystycznych).
 
Zanim poszłam do księgarni na kolejne zakupy, szczęśliwie sięgnęłam na własną półkę. Okazało się, że dwa przewodniki Pascala, które od dawna na niej stoją, o znamiennych tytułach Włochy Południowe i Włochy Północne, są naprawdę dobre. Rzym opisany jest w obu, a przynajmniej tak było w wydaniach z 2005 roku (pozycje te były wznawiane po wielkroć, dlatego warto sprawdzić jak jest obecnie). Mimo, że włoskiej stolicy jest poświęcony tylko jeden z kilku rozdziałów, to doza informacji jest bardzo solidna. Właściwie zupełny brak zdjęć (ok, jest kilka na początku), rekompensowany jest potężną dawką treści. Dodatkową wartością są mocno schematyczne, ale bardzo czytelne mapki. To naprawdę bardzo dobre przewodniki, polecam. Jedyny minus za to, że są dość ciężkie.

Oprócz powyższych, miałam także drugi przewodnik National Geographic "Spacerem po Rzymie. Największe atrakcje miasta". Tę pozycję przeczytałam jeszcze w domu, wynotowałam co najważniejsze i na kanapie pozostał, kiedy my zadeptywaliśmy rzymskie chodniki. Nie jest zły, tego nie można powiedzieć, ale stanowi bardziej uzupełnienie innych przewodników, niż samodzielną podstawę. Jeżeli chodzi o zabytki, to wszystkie i jeszcze więcej opisują wakacje w wielkim mieście, podobnie ma się sprawa z informacjami praktycznymi. 

Z całego serca mogę polecić także plan comfort! map Rzym i Watykan wydawnictwa ExpressMap. Jest bardzo starannie wykonany, dobrze odwzorowuje rzeczywistą topografię miasta, a na dodatek jest zalaminowany, dzięki czemu nie rwie się i łatwo go poskładać tak, aby na wierzchu znalazło się dokładnie to miejsce, które nas interesuje.
 
Żeby być fair, muszę wspomnieć o jednym. Przewodniki służą mi przede wszystkim do tego, aby upewnić się, że wiem o wszystkich miejscach, które warto odwiedzić w danym miejscu. Jeśli o to chodzi Pascal i National Geographic są naprawdę wystarczające. Natomiast, jeśli chodzi o noclegi i wyżywienie, w ogóle nie polegam na książkowych pozycjach, bo tu sytuacja zmienia się zbyt szybko. W tej sferze moim najlepszym przyjacielem jest tripadvisor.



Dowód, że przewodnik National Geographic był z nami w Rzymie :)


2 komentarze:

  1. Jeżeli ktoś potrzebuje przewodnika po Rzymie:
    https://balinski3.wixsite.com/przewodnikporzymie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się właśnie nad pozycją Rzym wakacje w dużym mieście, a Spacerem po Rzymie i dzięki wpisowi zdecyduję się na pierwszą pozycję, dokładniej opisującą zabytki w Wiecznym Mieście :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń