czwartek, 5 lutego 2015

Wybrzeże Amalfi - dzień siódmy - z Ravello do Amalfi

Wybrzeże Amalfitańskie to raj dla spacerowiczów. Jeżeli w dzień, kiedy zaplanowaliście zwiedzanie Ravello, będziecie dysponowali trochę większą ilością czasu, polecam przechadzkę w dół, aż do miasta Amalfi. Trasa, która wiedzie przez dzikie zbocza i urocze miasteczko Atrani, jest naprawdę śliczna, szczególnie w majowe, słoneczne południe.

Zanim się jednak w nią wybierzecie kilka wskazówek:

- właściwie całą drogę idzie się po schodach, jest to dość obciążające dla nóg, szczególnie dla kolan;
- w związku z powyższym nie  polecam jej rowerzystom, ani osobom z małymi dziećmi (w wózkach);
- warto założyć wygodne buty z grubszą podeszwą, bo ścieżka jest dość zaniedbana i łatwo się na niej poślizgnąć;
- nie jest potrzebna żadna specjalistyczna mapa, szlak, przez grzeczność nie nazwę go szlaczkiem, jest bardzo dobrze oznakowany.

Nie jestem dobra w opisach przyrody (niestety niewiele mam wspólnego z Orzeszkową), dlatego nie skupiam się na nich, tylko załączam kilka zdjęć: turkusowego morza, cytrynowych sadów i jednej z wielu jaszczurek, które spotkaliśmy po drodze. Co za szkoda, że fotografie nie oddają zapachów i dźwięków - brzęczenie pszczół towarzyszyło nam przez cały czas.

Dzień VII: Zwiedzanie Ravello - Wizyta w Villa Cimbrone (Ravello) - Spacer z Ravello do Atrani - Amalfi

Zaraz za Ravello - gdy nie ma schodów, ścieżka wygląda mniej więcej tak.

Moje ulubione połączenie - zieleń liści, żółcień cytryn i turkus morza w tle.

Jedna z wielu jaszczurek na trasie. Fajna, prawda?

W dole Atrani, w górze ja.

Białe Atrani.

Miasteczko Minori widziane z Atrani.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz