wtorek, 8 lipca 2014

Rzym - wieczór pierwszego dnia - Fontana delle Tartarughe

Jeśli oglądaliście Zakochanych w Rzymie Woodiego Allena, to z pewnością pamiętacie wątek, jak zgubiła się Milly, jedna z głównych bohaterek. Jednym z odwiedzonych przez nią miejsc, były właśnie okolice Fontana delle Tartarughe (czyli po polsku fontanny żółwi czy też żółwiej fontanny). Tam spotkała swojego idola o wdzięcznym imieniu Luca Salta. 

Pora wrócić do rzeczywistości. Plac Mattei, na którym znajduje się fontanna, to jedno z najsympatyczniejszych miejsc w Rzymie. Znajduje się na skraju dzielnicy żydowskiej - polecam spacer, szczególnie wczesnym rankiem, kiedy budzi się do życia. Tu Rzym ma takie kolory, jakich oczekiwałam po obejrzeniu filmu Allena - ciepła ochra miesza się z odcieniami szarości. Fontana delle Tartarughe powstała na koniec XVI wieku według projektu Giacoma della Porty. Co ciekawe, kluczowy element, czyli żółwie, dodano dopiero 100 lat później. Nie wiadomo jednak, kto jest ich autorem.


Fontana delle Tartarughe

Okolice Fontanny Żółwi

poniedziałek, 7 lipca 2014

Rzym - dzień pierwszy - most św. Anioła

Początek końca pierwszej części rzymskich wędrówek wyznaczyło przedostanie się z powrotem do prawobrzeżnej części miasta mostem św. Anioła (Ponte Sant'Angelo). Ta przeprawa przez rzekę to żywa historia. Konstrukcja, którą dziś widzimy i po której chodzimy, jest w dużej mierze antyczna. Została zbudowana już w II wieku i prowadziła do mauzoleum Hadriana, czyli obecnego zamku św. Anioła (o nim później, ponieważ dokładnie zwiedzaliśmy go dopiero 3 dnia). Pierwotnie nosiła nazwę Pons Aelius, a  przemianowana została przez papieża Grzegorza I w VI wieku. Kilkukrotnie była przebudowywana i remontowana. W 1450 roku na moście zdarzył się tragiczny wypadek. W czasie obchodów roku jubileuszowego, na skutek przeciążenia, balustrady nie wytrzymały i pękły, a wielu pielgrzymów wpadło do Tybru i utonęło. Niecały wiek później na moście stanęły dwie pierwsze figury - świętych Piotra i Pawła, a następnie, w XVII wieku, papież Klemens IX zdecydował się ozdobić go kolejnymi dziesięcioma posągami - aniołami. Ich tworzenie nadzorował sam Bernini. Obecny kształt przeprawa uzyskała w XIX wieku, kiedy została wydłużona. Most św. Anioła to jedna z najpiękniejszych wizytówek Rzymu. Szkoda, że trudno nim przejść inaczej jak slalomem między "sprzedawcami bibelotów"* i innymi turystami.**

* Rzymscy sprzedawcy rzeczy wszelakich są świetnie przygotowani na każdą okazję, pogodę i porę dnia. Rankiem sprzedają okulary przeciwsłoneczne, gdy zrobi się trochę cieplej kapelusze, czapeczki i wodę, wczesnym wieczorem mają ze sobą naręcza róż, a gdy zapada ciemność kolorowe światełka. Gdy zaczyna padać deszcz, wyciągają kolorowe parasole i peleryny.

** Za drugim razem, pod wieczór, było znacznie mniej ludzi i żadnych handlarzy. Nie wiem czy to reguła, ale warto spróbować.

Dzień 1: Campo de' Fiori - Palazzo della Cancelleria (z zewnątrz) - Piazza di Pasquino - kościół Sant'Ivo alla Sapienza - Piazza Navona - kościół Sant'Agnese in Agone - Palazzo Altemps (Museo Nazionale Romano) - spacer wzdłuż Tybru (z zewnątrz sąd kasacyjny, zamek Anioła i kopuła bazyliki św. Piotra w oddali) - most Anioła. 

Most św. Anioła


Zamek św. Anioła
Most i zamek św. Anioła

niedziela, 6 lipca 2014

Rzym - dzień pierwszy - spacer wzdłuż Tybru

Po nieprzespanej nocy i zwiedzeniu wszystkich już wymienionych miejsc, można poczuć się zmęczonym. Dlatego, aby wypełnić jeszcze jakąś godzinę, która została nam do zameldowania w hotelu, zdecydowaliśmy się na spacer wzdłuż Tybru. Z Palazzo Altemps udaliśmy się w stronę bulwaru Lungotevere Marzio i dalej mostem Umberto I (Ponte Umberto I) przedostaliśmy się na drugą stronę rzeki. Zaraz za nią w Pałacu Sprawiedliwości (Palazzo di Giustizia) znajduje się rzymski sąd kasacyjny. Olbrzymi budynek z przełomu XIX i XX wieku, z kwadrygą na dachu, nazywany jest przez rzymian Il Palazzaccio. Z mostu widać w oddali kopułę bazyliki św. Piotra i w tę stronę w następnej kolejności się skierowaliśmy. Watykanu na pierwszy dzień nie było ani w pierwotnych, ani w modyfikowanych planach, ale zamek i most Anioła były wśród najczęściej oglądanych przeze mnie miejsc na Google Earth przed wyjazdem, chciałam je więc zobaczyć natychmiast.

Zacienione bulwary nad Tybrem byłyby na prawdę sympatycznym miejscem na spacer, dającym wytchnienie nawet w ciepły dzień... gdyby nie ogromne ilości sprzedawców, oferujących towary "z całego świata" i "każdej marki". Trudno spokojnie tamtędy przejść, nie będąc nagabywanym. 

Dzień 1: Campo de' Fiori - Palazzo della Cancelleria (z zewnątrz) - Piazza di Pasquino - kościół Sant'Ivo alla Sapienza - Piazza Navona - kościół Sant'Agnese in Agone - Palazzo Altemps (Museo Nazionale Romano) - spacer wzdłuż Tybru (z zewnątrz sąd kasacyjny, zamek Anioła i kopuła bazyliki św. Piotra w oddali) - most Anioła. 

Sąd kasacyjny w Rzymie
Widok z Ponte Umberto I