Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzea Rzymu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzea Rzymu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 września 2014

Rzym - dzień czwarty - Muzea Watykańskie cz. 2

Po wyjściu z Sali Sobieskiego, trasa prowadzi bezpośrednio do słynnych Stanze di Raffaello. Komnaty, należące niegdyś do papieża Juliusza II (i na jego polecenie dekorowane przez, jak łatwo się domyślić Rafaela Santi), zachwyciły mnie feerią barw. Poza tym to lekcja historii sztuki na żywo. W Stanza dell Segnatura znajduje się przesławny fresk "Szkoła Ateńska", a w Stanza di Eliodoro dramatyczne wypędzenie Heliodora. Nawet jeśli wydaje Wam się, że ich nie znacie, to natychmiast, gdy je zobaczcie, przekonacie się, że "skądś" je kojarzycie. Z apartamentów Juliusza II przechodzi się do pokojów znienawidzonego przez niego poprzednika, wspomnianego już (tu) papieża Aleksandra VI z rodu Borgiów. Pomieszczenia, które zajmował, dekorował kolejny wielki - Pinturicchio. Jedno z nich stanowi obecnie część wystawy współczesnej sztuki sakralnej.

Uważam, że umiejscowienie tej kolekcji pomiędzy Stanze di Raffaello, a Kaplicą Sykstyńską było bardzo sprytnym posunięciem. W ten sposób trafia tu sporo odwiedzających. A że warto, niech zaświadczą nazwiska autorów prezentowanych tu dzieł: Rodin, Van Gogh, Matisse, Gaugin, Kokoschka, Picasso, Dali i wielu, wielu innych. Ja najlepiej zapamiętałam wariację na temat portretu papieża Innocentego X Diego Velazqueza namalowaną przez Francisa Bacona oraz wizerunek biskupa pędzla Fernanda Botero w charakterystycznym tylko dla niego stylu.

W końcu jest i ona, długo oczekiwana - Kaplica Sykstyńska. Nieistotne, ile razy widziałam ją w książkach, telewizji i na widokówkach, wywarła na mnie ogromne wrażenie i zaparła dech w piersiach. Gdy weszliśmy, zupełnie nie wiedziałam na czym się skupić. Owszem, malowidła na ścianach i suficie tworzą spójną całość, opowiadającą pewną historię, ale tak naprawdę każde z nich jest odrębnym dziełem sztuki. Parafrazując Gombrowicza "Buonarotti wielkim artystą był". Freski na suficie, jego autorstwa, przedstawiające Stworzenie Świata sprawiają wrażenie trójwymiarowych. Gigantyczne postaci zdają się wychodzić z murów, właściwie to bardziej przypominają rzeźby, niż malunki. Ścianę ołtarzową zajmuje kolejny znany fresk Buonarottiego - Sąd Ostateczny. Podobno przez krytyków oceniany jest surowiej niż Stworzenie Świata, ale ja całe szczęście jestem laikiem i zachwycił mnie jego dynamizm oraz precyzja. Jeśli dokładnie się przyjrzeć to można na nim odnaleźć autoportret Michała Anioła. Swoje własne rysy artysta nadał św. Bartłomiejowi (dlatego wbrew faktom historycznym nie nosi on brody).

W tworzeniu Kaplicy uczestniczyli też inni najwięksi Renesansu, między innymi Botticelli, Pinturicchio i Ghirlandaio. To oni namalowali freski na ścianach podłużnych. Te po lewej przedstawiają sceny ze Starego Testamentu, a po prawej z Nowego. Trzeba pamiętać, że Kaplica Sykstyńska to nie tylko przebogate dzieła sztuki, ale także miejsce, gdzie dzieje się historia, gdzie wybierani są kolejni papieże.

Jeżeli ktoś, tak jak ja, obawia się tłumów w Kaplicy, to martwicie się niepotrzebnie. Faktycznie, ludzi jest dużo, ale wszystko co najpiękniejsze i tak znajduje się wysoko nad głową, nikt więc nie zasłania widoku. Jedyne co może przeszkadzać, to nieustanny szum i gwar, jest spiker, który próbuje uspokajać zwiedzających, ale jest to trudne do wykonania. Taka ludzka natura, że chcemy się podzielić z innymi naszych zachwytem. Uwaga. Nie można robić zdjęć.

Po wyjściu z Kaplicy Sykstyńskiej sił starczyło nam już na tylko jedno muzeum, za to jakie, - Pinakotekę. Zebrane są tu obrazy od wczesnego renesansu do XIX wieku. Najsłynniejsze z nich to: Matka Boska z Dzieciątkiem Fra Angelico, Święty Hieronim Leonarda da Vinci,  Złożenie do Grobu Caravaggia i, moja ulubiona, Madonna di Foligno, Rafaela.

Godziny otwarcia: poniedziałek-sobota 9:00-18:00 (uwaga kasa biletowa zamykana jest już 2 godziny wcześniej - o 16:00); muzea są otwarte także w każdą ostatnią niedzielę miesiąca od 9:00 do 12:30 - wtedy wstęp jest bezpłatny
Koszt:  16 euro (uwaga bilet rezerwowany przez Internet kosztuje 20 euro - niemniej warto!)
Adres: Viale Vaticano, 00165  Rome
Strona internetowa: klik
Szkoła Ateńska Rafaela

Po dłuższym pobycie w Muzeach boli kark, ale co poradzić, kiedy sufity są tak piękne.

Fernando Botero

Madonna di Foligno

To zdjęcie ma każdy odwiedzający Muzea Watykańskie - mam i ja. Jeśli ktoś z Was będzie z niecierpliwością go wyglądał, uprzedzał, te schody są na samym końcu.

środa, 10 września 2014

Rzym - dzień czwarty - Muzea Watykańskie cz.1

Wydawało mi się, że do Muzeów Watykańskich (wł. Musei Vaticani) idzie się przede wszystkim po to, aby obejrzeć Kaplicę Sykstyńską (wł. Capella Sistina). Mimo, że do wyjazdu przygotowywałam się solidnie, czytałam przewodniki i wertowałam książki oraz albumy, to nie spodziewałam się, że wywrą one na mnie aż takie wrażenie. Po pierwsze, to najlepiej zorganizowane muzeum, w jakim do tej pory byłam. Jest znakomicie oznakowane, do wybranych miejsc idzie się jak po sznurku, trudno się zgubić i nie sposób coś przeoczyć. To dla mnie bardzo ważne, bo większość muzeów przypomina mi raczej labirynty.  Po drugie, nie wiadomo na czym się skupić - na eksponatach czy też na wnętrzach. Eksponatów jest oszałamiająco wiele. Są tu wystawione najwyższej klasy rzeźby i obrazy z chyba wszystkich epok. Wnętrza natomiast zachwycają swoim bogactwem. Szczególnie mam tu na myśli sufity i posadzki. A po trzecie... Kaplica Sykstyńska to naprawdę malarski cud nad cuda.

Na długo przed wyjazdem zastanawiałam się na kiedy zaplanować zwiedzanie Muzeów. Początkowo najrozsądniejszym wyborem wydawał mi się poniedziałek, kiedy większość innych atrakcji jest zamknięta. Ze względu jednak na to, że wszystkie bilety zarówno na ten dzień, jak i na następny były zarezerwowane, przesunęliśmy wizytę w Watykanie na środę (była to o tyle zła decyzja, że wtedy odbywają się audiencje i na placu św. Piotra tłumy były szalone). Natomiast rezerwacja biletów przez Internet to był strzał w dziesiątkę. W Muzeach chcieliśmy być jak najwcześniej, a ta decyzja zaoszczędziła nam co najmniej półtorej godziny, a może nawet dwie czekania - dla gości z rezerwacjami jest osobna kolejka. Z tego co czytałam, a potem też zauważyłam sama w godzinach wczesnopopołudniowych chętnych do zwiedzania jest już mniej, ale zakładając, że od rana zwiedzalibyśmy coś innego, bałam się, że mogłoby zabraknąć nam sił.

Opisywanie zbiorów Muzeów Watykańskich to trochę jak porywanie się z motyką na księżyc, więc tylko pokrótce zarysuję trasę, którą przeszliśmy i wymienię cuda, które widzieliśmy.

Rozpoczęliśmy, jak pewnie większość, od tzw. Dziedzińca Szyszki (wł. Cortile della Pigna). Nazwa pochodzi od znajdującej się tu szyszki z brązu, jednak bardziej uwagę zwraca lśniąca kula, projektu Arnaldo Pomodoro (jednego z największych współczesnych włoskich rzeźbiarzy). Kula ma podobno tylu samo zwolenników, co przeciwników, na mnie zrobiła dobre wrażenie. Dalej przeszliśmy do Museo Pio-Clementino, którego częścią jest Cortile Ottagonale, gdzie prezentowane są jedne z najsłynniejszych starożytnych rzeźb: Apollo Belwederski i grupa Laokoona. Kopię tej ostatniej wcześniej widzieliśmy w Pałacu Wielkich Mistrzów na Rodos. W Muzeum Piusa i Klemensa nie wolno też pominąć sali prezentującej rzeźby zwierząt - mają na pewno mniejsze znaczenie dla historii sztuki, niż te przed chwilą wymienione, ale niektóre z nich są przeurocze.

Trudno mi odtworzyć w pamięci co dokładnie i w jakiej kolejności widzieliśmy później, bo na stosunkowo małej przestrzeni skupionych jest wiele muzeów i galerii. Na pewno odwiedziliśmy Galerię Map. Znajduje się ona w bardzo długiej sali (a może nawet korytarzu?), gdzie na ścianach wywieszono olbrzymie  tare mapy. Zadziwiają nie tylkoich zdobienia, ale także dawne wyobażenia o wyglądzie Europy i świata. Jak tam będziecie koniecznie oderwijcie wzrok od map i spójrzcie na sufit - jest olśniewający. W jednej z kolejnych sal znajduje się natomiast miły polski akcent - obraz Jana Matejki - Zwycięstwo pod Wiedniem.

                                                                                                                                                            cdn.

Godziny otwarcia: poniedziałek-sobota 9:00-18:00 (uwaga kasa biletowa zamykana jest już 2 godziny wcześniej - o 16:00); muzea są otwarte także w każdą ostatnią niedzielę miesiąca od 9:00 do 12:30 - wtedy wstęp jest bezpłatny
Koszt:  16 euro (uwaga bilet rezerwowany przez Internet kosztuje 20 euro - niemniej warto!)
Adres: Viale Vaticano, 00165  Rome
Strona internetowa: klik



Cortile della Pinga - szyszka z brązu najpierw wieńczyła starożytną fontannę, a potem dekorowała dziedziniec przed starą bazyliką św. Piotra
Grupa Laokoona
Jedna z rzeźb w sali zwierząt
Sufit w Galerii Map
Sobieski w Watykanie

niedziela, 7 września 2014

Rzym - dzień trzeci - Muzea Kapitolińskie

Muzea Kapitolińskie (wł. Musei Capitolini) to jedna z najstarszych publicznych placówek muzealnych na świecie i punkt obowiązkowy dla wszystkich wielbicieli starożytnych rzeźb.

Muzea, założone w XV wieku, zajmują 2 wspomniane już wcześniej budynki przy Piazza Campidoglio - Palazzo dei Conservatori oraz Palazzo Nuovo. Zwiedzanie rozpoczyna się na dziedzińcu pierwszego z nich. Znajdują się na nim fragmenty posągu cesarza Konstantyna. Sądząc po rozmiarach stopy i głowy, musiał być on naprawdę ogromny.

W kolejnych salach wyeksponowane są oryginały rzeźb, których kopie widzieliśmy dopiero co na placu: Wilczycy Kapitolińskiej i posągu cesarza Marka Aureliusza. Ten ostatni jest przepięknie wyeksponowany w nowoczesnym atrium. Ta świetnie zachowana rzeźba do naszych czasów przetrwała prawdopodobnie tylko dlatego, że przez wieki postać na koniu uważano za Konstantyna Wielkiego - chrześcijańskiego cesarza. Bodaj jeszcze większa wrażenie zrobiła na mnie jednak Wilczyca, zwłaszcza gdy spojrzałam na tabliczkę z informacją o dacie jej powstania - V wiek p.n.e. Niesamowite. Dla mnie to naprawdę rewelacja, w jak świetnym stanie się jest... i jak blisko niej można podejść. Włosi mają dość lekki stosunek do swoich zabytków, może dlatego, że mają ich tak wiele.

W czasie gdy my byliśmy w Muzeach odbywała się tam wystawa czasowa, której tematem był kolejny z eksponatów - Spinario  czyli rzeźba przestawiająca chłopca wyciągającego cierń ze stopy. Przedstawiono rzeźbiarskie wariacje na jego temat, z różnych miejsc i różnych epok. Całkiem ciekawe doświadczenie. Podobno w Muzeach często odbywają się takie wystawy - warto wcześniej sprawdzić na ich stronie internetowej (klik).

To tylko zaledwie kilka przykładów z przebogatych zbiorów Muzeów, ale aby nie zanudzać, na tym zakończę.

PS jeśli kogoś nie interesuje sztuka, to fajną sprawą, samą w sobie, jest przejście podziemne między Palazzo dei Conservatori, a Palazzo Nuovo.

Godziny otwarcia: wtorek-niedziela 9:00-20:00; kasa biletowa zamykana jest na godzinę wcześniej; Muzea zamknięte są w poniedziałki.
Koszt:  16 euro bilet łączony z Centrale Montemartini obejmujący także wstęp na wystawę tymczasową (14 euro z Roma Pass)
Adres: Piazza del Campidoglio 1 - 00186 Roma
Strona internetowa: klik

Dzień III: Bazylika św. Pawła za murami - Bazylika Matki Boskiej Większej - Palazzo Massimo alle Terme - Bazylika Matki Bożej Anielskiej - Bazylika Santa Maria in Cosmedin (Usta Prawdy) - Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego - Kapitol i schody La Cordonata - Muzea Kapitolińskie - Zamek świętego Anioła

Marek Aureliusz. Jedna z niewielu konnych rzeźb ze starożytnego Rzymu, które pozostały do naszych czasów.

Wilczyca Kapitolińska.

Głowa Konstantyna Wielkiego - dziedziniec Palazzo dei Conservatori


środa, 20 sierpnia 2014

Rzym - dzień trzeci - Palazzo Massimo alle Terme (Museo Nazionale Romano)

Palazzo Massimo alle Terme to trzecia i najciekawsza część Rzymskiego Muzeum Narodowego, którą mieliśmy okazję obejrzeć (a na dodatek wyśmienite schronienie przed ulewą, która właśnie się rozpętała). Muzeum jest bardzo dobrze zorganizowane i warto podążać wytyczoną przez jego opiekunów trasą.

Zaczyna się w podziemiu, gdzie znajduje się wystawa numizmatyczna. Zazwyczaj nie przepadam za tego rodzaju ekspozycjami, ale ta jest bardzo ciekawa i uporządkowana (a to cecha, którą w muzeach cenię sobie najbardziej). Monety zaprezentowane są od najstarszych do najnowszych. Ułożone są za specjalną szybą, która sprawia, że widać je bardzo wyraźnie. Niektóre to prawdziwe precjoza.

Na wyższym piętrze mieści się ekspozycja przedmiotów wydobytych na wykopaliskach w okolicach Rzymu. Nieodmiennie zachwyca mnie, jak doskonale mogą się zachować artefakty wykonane ze, zdawałoby się, bardzo delikatnego materiału - szkła. Podziwiać można delikatnie opalizujące, błękitne i zielonkawe talerze, miseczki oraz dzbanuszki. Parę kroków dalej wystawiono starożytną biżuterię. Wiele z tych cudeniek można by nosić także i dziś. To niesamowite, jak przy zmieniających się kanonach, niektóre rzeczy pozostają ponadczasowo piękne.

Na najwyższym piętrze udostępnionym zwiedzającym znajduje się, myślę, że najbardziej interesująca ekspozycja, przedstawiająca rekonstrukcje pomieszczeń ze starorzymskich willi. Są tak dobrze zachowane, że z łatwością można sobie wyobrazić jak mieszkało się w tamtych czasach. Moim zdaniem całkiem przyjemnie. Zwłaszcza, jeśli żyło się w willi przy Via Flaminia, gdzie ściany przypominały wielobarwny ogród.

Poza powyższymi w muzeum prezentowane są także rzeźby i bogato zdobione sarkofagi. Kilka z nich uwieczniłam na zdjęciach.

Godziny otwarcia: 9:00-19:45 (kasa biletowa do 19:00); zamknięte w poniedziałki
Koszt:  7 euro do 4 placówek Museo Nazionale Romano (jeśli w jednej z nich jest akurat wystawa tymczasowa, to koszt biletu wzrasta do 10 euro) - możliwość zniżek/darmowego wejścia: Roma Pass
Adres: Largo di Villa PerettiRomeRM, Lazio 00185 Italy
Strona internetowa: klik

Dzień III: Bazylika św. Pawła za murami - Bazylika Matki Boskiej Większej - Palazzo Massimo alle Terme - Bazylika Matki Bożej Anielskiej - Bazylika Santa Maria in Cosmedin (Usta Prawdy) - Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego - Kapitol i schody La Cordonata - Muzea Kapitolińskie - Zamek świętego Anioła

Biżuteria w Palazzo Massimo alle Terme

Jeden z przepięknych fresków. prezentowanych w muzeum

Rzeźba zatytułowana "Czarny akrobata"

Jeden z sarkofagów.

Ekspozycja szklanych naczyń w Museo Nazionale Romano


sobota, 12 lipca 2014

Rzym - wieczór pierwszego dnia - Crypta Balbi (Mueso Nazionale Romano)

Co my się tego muzeum naszukaliśmy! Z mapy, którą mieliśmy wypadało, że powinno być przy ciasnej uliczce, ew. w małym zaułku. Okazało się, że via delle Botteghe Oscure, ulica przy której się znajduje, nie jest znowuż taka mała (to ta sama, przy której znajduje się polski kościół św. Stanisława). Było już groźnie, bo kasę muzeum zamykają o 18:45, a my wpadliśmy tam tuż przed tą godziną. 

Część muzeum, na piętrze, można zwiedzić samodzielnie. Jest to wystawa poświęcona historii miasta. Wiele eksponatów pochodzi dokładnie z tego miejsca. Główna atrakcja to jednak niższe partie budynku, a tam trzeba udać się z przewodnikiem. Jeżeli dobrze pamiętam, to grupy ruszają co pełną godzinę i zwiedzanie odbywa się w języku włoskim (nie wiem, czy są przewodnicy posługujący się innymi językami, bo nie było mi to potrzebne). W tym momencie rozpoczyna się wędrówka w głąb historii. Na przykładzie Crypta Balbi można zobaczyć jak miasto ewoluowało i jak bardzo nawarstwione są zabudowania, zabytki z kolejnych epok. Swoją drogą, pamiętacie Rzym Felliniego i zanikające starożytne freski (scena z budowy metra)? Ciekawe ile jeszcze nieodkrytych wspaniałości kryje się pod rzymską ziemią. Najstarsze fragmenty budowli pochodzą sprzed naszej ery i są pozostałościami teatru Balbi (jednego z trzech teatrów starożytnego Rzymu). Nowsze, bo z średniowiecza są pozostałości kościoła i klasztoru Santa Maria Domine Rose. W renesansie był tu natomiast klasztor świętej Katarzyny

Godziny otwarcia: 9:00-19:45 (kasa biletowa zamykana jest na godzinę wcześniej)
Koszt: 7 euro do 4 placówek Museo Nazionale Romano (jeśli w jednej z nich jest akurat wystawa tymczasowa, to koszt biletu wzrasta do 10 euro) - możliwość zniżek/darmowego wejścia: Roma Pass
Adres: Via delle Botteghe Oscure, 31RomeRM, Lazio 00186Italy
Strona internetowa: klik 

Dzień I wieczór: Fontana delle Tartarughe - piazza Venezia - via dei Polacchi - Crypta Balbi (Museo Nazionale Romano) - Largo di Torre Argentina

Crypta Balbi - tak to kiedyś wyglądało

Historia z odrobiną nowoczesności

Eksponaty w Crypta Balbi

 

niedziela, 6 lipca 2014

Rzym - dzień pierwszy - Palazzo Altemps (Museo Nazionale Romano)

Na Muzeum Narodowe w Rzymie (Museo Nazionale Romano) składają się 4 placówki: Palazzo Altemps, Palazzo Massimo, Crypta Balbi oraz Terme di Diocleziano. Nam udało się odwiedzić trzy pierwsze.

Od razu, pierwszego dnia, rozpoczęliśmy od zbiorów w Palazzo Altemps. Na dwóch piętrach renesansowego pałacu przedstawiono kolekcję starożytnych rzeźb: greckich, egipskich oraz przede wszystkim rzymskich. Do najznamienitszych dzieł, które tam znajdziemy, zalicza się precyzyjnie wykonany tzw. sarkofag Ludovisi, przedstawiający starcia między Rzymianami, a barbarzyńcami. Oprócz eksponatów uwagę zwracają wnętrza i dziedziniec pałacu, a w szczególności efektowne freski w loggi oraz w pokoju kredensowym.  W pałacu znajduje się także barokowy, bardzo zdobny, kościółek pod wezwaniem świętego Aniceta. Południowego charakteru dodają rosnące w donicach cytryny i nimfeum.

Godziny otwarcia: 9:00-19:45 (kasa biletowa do 19:00); zamknięte w poniedziałki
Koszt: 7 euro do 4 placówek Museo Nazionale Romano (jeśli w jednej z nich jest akurat wystawa tymczasowa, to koszt biletu wzrasta do 10 euro) - możliwość zniżek/darmowego wejścia: Roma Pass
Adres: Piazza di Sant'Apollinare, 46RomeRM, Lazio 00186Italia
Strona internetowa: klik




Jedna z rzeźb w Pałacu Altemps

Palazzo Altemps