Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościoły Rzymu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościoły Rzymu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Rzym - dzień czwarty - Panteon

Już prawie miesiąc mnie tu nie było, ale powracam z przytupem, bo dziś będzie o Panteonie  (wł. Pantheon), najlepiej zachowanej antycznej budowli Rzymu.

Budowę świątyni poświęconej wszystkim bogom (pan - wszystko; theoi - bogowie) zlecił na początku II wieku n.e., znany z architektonicznego rozmachu, cesarz Hadrian. Wcześniej w tym miejscu stała świątynia wybudowana przez Marka Agryppę, stąd mylący napis pod frontonem - M. Agrippa F.K.Coc. Tertivm Fecit czyli "Marek Agrypa, syn Lucjusza, w czasie trzeciego konsulatu to zbudował". Swoją świetną kondycję Panteon zawdzięcza faktowi, że na początku VII wieku przekształcono go w chrześcijański kościół pw. Najświętszej Marii Panny od Męczenników (Santa Maria ad Martyres). Nie uchroniło go to co prawda w 100% od zniszczeń, bo brąz z portyku wykorzystano do budowy baldachimu w Bazylice św. Piotra oraz armat w Zamku św. Anioła, ale i tak po dziś dzień zachwyca monumentalnością.

Monumentalnością i doskonałością, bo to jedna z najbardziej proporcjonalnych budowli swoich czasów. Średnica, wybudowanej na planie okręgu świątyni, dokładnie równa się jej wysokości i wynosi równe 43 metry. Kopułę wieńczy 9-metrowy otwór tzw. oculus. To nie tylko jedyne źródło światła, ale także znakomity przyrząd astrologiczny. 21 czerwca, w najdłuższy dzień roku, snop światła pada dokładnie tuż przed głównym wejściem. Ze względu na to, że Panteon nie jest w pełni kryty, a Rzym nie znajduje się na pustyni, jego posadzka obniża się w centralnej części, wokół odpływu dla wody deszczowej. Aby uzmysłowić sobie potęgę świątyni, pomyślcie, że ściany mają aż 6 metrów grubości (tylko w ten sposób są w stanie utrzymać olbrzymią kopułę).

Panteon to miejsce ostatniego spoczynku najwybitniejszych Włochów. Znajduje się tu przepiękny w swej prostocie grobowiec Rafaela Santi (cóż to musiało być za wyzwanie zaprojektować nagrobek dla tak wielkiego artysty). Co ciekawe do wykonania dwóch grobów - królów Humberta I i Wiktora Emanuela II wykorzystano brąz z armat z zamku św. Anioła - w ten sposób wrócił w należyte miejsce, a historia raz jeszcze zatoczyła koło.

Muszę przyznać, że Panteon to jedno z tych miejsc, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Nie tylko dlatego, że dzięki niemu łatwo wyobrazić sobie jak wyglądał starożytny Rzym, ale przede wszystkim ze względu na swoją atmosferę. Niesamowite echo, fruwające pod sufitem gołębie, las kolumn przed wejściem. To wszystko sprawia, że chce się tam wrócić i po prostu być.

Godziny otwarcia: codziennie - 9:00-19:30, w niedzielę 9:00-18:00
Koszt: bezpłatnie
Adres: Piazza della Rotonda, Roma
Strona internetowa: klik

Dzień IV: Muzea Watykańskie cz.1 i cz.2 - Pizzarium - Plac św. Piotra - Bazylika św. Piotra - La Gelateria Frigidarium - Panteon - Rzym nocą


Panteon.

Oculus. Z poziomu posadzki 9-metrowy otwór wydaje się całkiem malutki.

Grób Rafaela.

Sympatyczna mewa towarzyszyła nam podczas długiego odpoczynku tuż pod Panteonem.

niedziela, 5 października 2014

Rzym - dzień czwarty - Bazylika św. Piotra

Opisanie wizyty w Bazylice św. Piotra (wł. Basilica di San Pietro), najważniejszej świątyni kościoła katolickiego, to kolejne trudne zadanie, które stoi przede mną. Niełatwo pisać o miejscach, które znają wszyscy, a zwłaszcza pisać tak, aby nie wyszło banalnie. Oj, ciężki ten czwarty dzień, choć wydawało się, że najkrótszy.

Budowę bazyliki w obecnym kształcie rozpoczęto na początku XVI wieku. Od samego początku założenie było takie, że ma ona onieśmielać swoim rozmiarem i bogactwem. Faktycznie wielkość świątyni oszałamia... ale chyba też ten ogrom powoduje, że zatraca ona swój sakralny charakter Mówiąc szczerze, ja czułam się tam bardziej jak w muzeum, niż jak w kościele. Henri Matisse powiedział podobno, że Bazylika św. Piotra z zewnątrz przypomina bardziej dworzec niż kościół i trudno odmówić mu racji, zwłaszcza gdy stoi się tuż przed nią i nie widać charakterystycznej kopuły. Atmosferze w środku również daleko do kontemplacyjnej. Warto pamiętać, że do dziś to drugi największy kościół katolicki świata (po bazylice w Jamusukro), a jego rzeczywisty rozmiar łatwo sobie uświadomić patrząc na zaznaczone na posadzce długości innych dużych świątyń (wśród nich gdańskiej Bazyliki Mariackiej).

W pracach nad powstaniem Bazyliki uczestniczyli najwięksi renesansu i baroku: Michał Anioł, Rafael, Peruzzi, Antonio Sangallo, Bernini i Carlo Moderno (ten ostatni jest autorem wspomnianej już trzypiętrowej fasady). Najbardziej chyba znane arcydzieła z Bazyliki to Pieta Michała Anioła (od renowacji po ataku szaleńca w 1972 roku do podziwiania za kuloodporną szybą) i baldachim nad ołtarzem Berniniego. Uwagę zwiedzających ewidentnie przyciąga też rzeźba świętego Piotra (autorstwa Arnolfa di Cambio), a świadczy o tym jego wyślizgana, prawa stopa - wielu wierzących ją pociera, a nawet całuje, oddając hołd świętemu. Zafascynowała mnie informacja, że spośród obrazów, które zdobią świątynię, tylko dwa zostały faktycznie namalowane, reszta to mozaiki. Precyzja ich wykonania jest zachwycająca.

W Bazylice są dwa polskie akcenty. Pierwszy, od niedawna bardziej oczywisty, to grób świętego Jana Pawła II. Znajduje się po prawej stronie od wejścia, zaraz obok Piety. W tym miejscu porządku pilnuje stróż, który bezpośrednio przed nagrobek wpuszcza tylko określoną liczbę osósb. Niezależnie od tego jakie ma się poglądy i jaką wiarę się wyznaje, myślę, że to wzruszające, że tak wiele osób chce tam być i chwilę się pomodlić. Drugi akcent, to kaplica polska z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej.

Poza zwiedzaniem wnętrza Bazyliki warto także najpierw zejść kilka stopni w dół, do grobowców papieskich (wejście koło jednej z kolumn), a potem wdrapać się wiele stopni w górę - na kopułę. Jeśli zastanawiacie się czy warto, ja mówię - zdecydowanie tak, zwłaszcza jeśli dzień jest słoneczny. Z kopuły roztacza się fantastyczny widok na cały Rzym. Fajnie, że byliśmy tam ostatniego dnia, bo mogliśmy z łatwością rozpoznać i powspominać miejsca już odwiedzone. Oprócz przepięknej panoramy atrakcją samą w sobie jest chodzenie "wewnątrz" kopuły - uwaga przejście jest wąskie i kręte, osoby z klaustrofobią mogą czuć się źle. 

I na koniec Bazylika św. Piotra w liczbach:

3 - najcenniejsze relikwie kościoła katolickiego przechowywane w świątyni: chusta św. Weroniki, włócznia św. Longina oraz fragment Krzyża Świętego
23 - wiek Michała Anioła, gdy zaczął tworzyć Pietę
41,5 - średnica kopuły wieńczącej Bazylikę (rzecz jasna w metrach)
187 - długość katedry (w metrach)
927 - ilość brązu z Panteonu, wykorzystanego do stworzenia baldachimu na ołtarzem (w tonach)
1626 - rok "konsekrowania" nowej Bazyliki św. Piotra

Godziny otwarcia: codziennie - od października do marca 7:00-18:30; od kwietnia do grudnia 7:00-19:00; możliwość wejścia/wjazdu na kopułę w okresie zimowym 8:00-17:00, letnim 8:00-18:00
Koszt:  do Bazyliki - bezpłatnie; wejście na kopułę 5 euro (7 euro z wjazdem windą na pierwszy poziom - 231 stopni do wchodzenia mniej :) )
Adres: Piazza San Pietro, Roma

Fasada Bazyliki św. Piotra na Watykanie.

Po ataku szaleńca, w rekonstruując wizerunek Matki Boskiej wzorowano się na kopii Piety z poznańskiego kościoła Matki Boskiej Bolesnej

Takie szczegóły zawsze mnie zachwycają.

Widok na Plac Świętego Piotra z zamkiem św. Anioła w tle.

wtorek, 2 września 2014

Rzym - dzień trzeci - Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego

Z okolic bazyliki Santa Maria in Cosmedin wróciliśmy znów bliżej centrum. Zdaję sobie sprawę, że mój plan momentami może wydawać się dość chaotyczny, ale to wszystko przez godziny otwarcia rzymskich kościołów. Nie ma w nich żadnej reguły i niekiedy musieliśmy się mocno nagimnastykować, aby zobaczyć wszystko, co chcieliśmy. Właśnie. Kościoły. Przed nami kolejny z nich, obiecuję, że to już ostatni trzeciego dnia. Wznosząca się na Kapitolu bazylika Santa Maria in Aracoeli (czyli Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego czy też Matki Bożej na Ołtarzu Niebios) została zbudowana w połowie XIV wieku, po ustaniu śmiercionośnej zarazy.

Za bardzo prostą, wręcz surową, ceglaną fasadą kryje się jasne wnętrze. Za największy skarb w kościele uważane są freski Pinturicchia, przedstawiające życie św. Bernarda. Niestety wewnątrz nie wolno robić zdjęć, więc ich nie uwieczniłam. W jednym z przewodników wyczytałam, że kościół przez długi czas był domem dla cudownej rzeźby zwanej Bambino. Figurka Dzieciątka Jezus, wykonana z drewna oliwki z Ogrodu Getsemani, miała podobno moc uzdrawiania, a powóz którym była wysyłana na pomoc ciężko chorym miał pierwszeństwo na rzymskich ulicach (jak dziś karetki). Niestety w 1991 roku figurka została ukradziona i dziś w kościele znajduje się tylko jej kopia.

Sprzed bazyliki można przedostać się na jeden z tarasów pomnika Wiktora Emanuela II (Vittoriano), skąd roztacza się fantastyczna panorama Rzymu, oraz na Piazza del Campidoglio, gdzie udamy się za chwilę.

Godziny otwarcia: 9:00-12:30 i 15:00-18:30
Koszt:  bezpłatnie
Adres: Scala dell'Arce Capitolina, 14
Strona internetowa: klik

Bazylika Santa Maria in Aracoeli

Widok z tarasu Vittoriano.



poniedziałek, 1 września 2014

Rzym - dzień trzeci - Bazylika Santa Maria in Cosmedin (Usta Prawdy)

Ach! Być jak śliczna Audrey Hepburn w Rzymskich Wakacjach... To raczej niemożliwe, przynajmniej w moim przypadku, ale chociaż, tak jak i ona, mogłam włożyć dłoń do słynnych Ust Prawdy (wł. Bocca della Verità). Okazało się, że nie jest to tak proste zadanie, jak mogłoby się wydawać, bo przed tą antyczną pokrywą cysterny, kłębił się tłum turystów o podobnie niecnych zamiarach. Musi być to stały problem, jako że porządku pilnował strażnik, który dawał każdemu zainteresowanemu czas na zrobienie nie więcej niż jednego zdjęcia. To dobry pomysł, gdyż biorąc pod uwagę, że większość kolejki stanowiła młodzież w wieku gimnazjalnym, moglibyśmy stać tam naprawdę długo.

Dość już o Ustach Prawdy, które w chwili obecnej są bardziej elementem popkultury, niż sztuki (choć nic w tym złego, moim zdaniem). Teraz pora wejść do bazyliki, w portyku której się znajdują, czyli Santa Maria in Cosmedin.

Najbardziej charakterystycznym elementem kościoła jest widoczna z daleka, wysoka, 7-piętrowa, dzwonnica w stylu romańskim. Mimo, że pochodzi z XII wieku, to wydaje się całkiem młoda w porównaniu z wbudowanymi w mury kościoła 800 lat starszymi kolumnami. To kolejny dowód (po Crypta Balbi i bazylice św. Klemensa) na to, jak bardzo nawarstwiony jest Rzym. Wprawne oko zauważy też, że w tym miejscu przenikają się nie tylko epoki, ale również kościół zachodni ze wschodnim. Na dowód, po wejściu do świątyni, spójrzcie wprzód - marmurowy ikonostas (a więc element charakterystyczny dla cerkwi) oddziela ogólnodostępną część kościoła, od części dostępnej tylko do kapłanów.

Ciekawostka. Po drugiej stronie ulicy znajduje się najstarsza marmurowa budowla w Rzymie - świątynia Herkulesa Zwycięzcy (znana także, choć mylnie, jako świątynia Westy).

Z Bazyliki Matki Boskiej Anielskiej do Bazyliki Santa Maria in Cosmedin dostaliśmy się metrem, linią B (stacja Termini do stacji Circo Massimo).

Godziny otwarcia: 9:30-18:00
Koszt:  bezpłatnie
Adres: Piazza della Bocca della Verità, 18
Strona internetowa: klik

Dzień III: Bazylika św. Pawła za murami - Bazylika Matki Boskiej Większej - Palazzo Massimo alle Terme - Bazylika Matki Bożej Anielskiej - Bazylika Santa Maria in Cosmedin (Usta Prawdy) - Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego - Kapitol i schody La Cordonata - Muzea Kapitolińskie - Zamek świętego Anioła

Turystyczne "must do"- zdjęcie z Ustami Prawdy

Circus Maximus - największy i najstarszy stadion starożytnego Rzymu. Celowo wybraliśmy trochę dłuższą drogę, aby przejść koło niego.

Wnętrze średniowiecznej bazyliki Santa Maria in Cosmedin.

Świątynia Herkulesa Zwycięzcy.


sobota, 23 sierpnia 2014

Rzym - dzień trzeci - Bazylika Matki Bożej Anielskiej

Na wstępie pisałam, że podoba mi się wszędzie, gdzie jeżdżę i próżno będzie szukać narzekań. Tak jest rzeczywiście, ale faktem jest też, że jedne zabytki podobają się mi bardziej, a inne mniej (pewnie jak każdemu z nas). Te, które podobają się mniej, automatycznie zapadają słabiej w pamięć (chyba, że spowodowały jakieś traumatyczne wspomnienia, wtedy pamięć jakoś się wyostrza). Jeśli chodzi o Rzym, to takim miejscem, które zapamiętałam bardzo słabo okazała się dla Bazylika Matki Bożej Anielskiej.

Bazylika Matki Bożej Anielskiej i Męczenników (wł. Santa Maria degli Angeli e dei Martiri) znajduje się niedaleko Palazzo Massimo alle Terme oraz dworca Termini, przy Piazza della Repubblika. Powstała w XVI wieku na zlecenie papieża Piusa IV, według projektu Michała Anioła, na ruinach dawnych term Dioklecjana. Wielki Buonarotti uszanował pracę poprzedników i zachował tak dużo starożytnych elementów, jak było to możliwe. Pomijając przebudowę z XVIII wieku, kiedy nawa główna stała się transeptem (a kościół moim zdaniem stracił na proporcjonalności), świątynia wygląda podobno niemal identycznie jak zaraz po wybudowaniu.

Co ciekawe, bazylika nie ma klasycznej fasady, a wchodzi się do niej przez swego rodzaju ceglaną niszę. Poszukujący polskich akcentów w Rzymie, będą w tym miejscu usatysfakcjonowani, gdyż drzwi, które prowadzą do środka, są autorstwa Igora Mitoraja (2006 rok). Wnętrze kościoła jest dość mroczne, nie ma tu takich dzieł sztuki jak w innych rzymskich kościołach. Trzeba jednak zadrzeć głowę do góry, bo z kolei w mało którym innym kościele znajdziemy sklepienie, które ma prawie 2000 lat, a i nieczęsto spotyka się szklane kopuły. Gdy rozboli kark, można spojrzeć też w dół, bo w kościele znajduje się meridiana - linia południkowa, której wyznaczenie zlecił papież-pasjonat astronomii Klemens XI.

Warto wiedzieć, że w Bazylice Matki Bożej Anielskiej i Męczenników odbywają się włoskie uroczystości państwowe.

Godziny otwarcia: 07:30-19:00
Koszt:  bezpłatnie
Adres: wejście od Piazza dell Repubblica
Strona internetowa: klik

Dzień III: Bazylika św. Pawła za murami - Bazylika Matki Boskiej Większej - Palazzo Massimo alle Terme - Bazylika Matki Bożej Anielskiej - Bazylika Santa Maria in Cosmedin (Usta Prawdy) - Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego - Kapitol i schody La Cordonata - Muzea Kapitolińskie - Zamek świętego Anioła

Szklana kopuła w Bazylice Matki Bożej Anielskiej

Santa Maria degli Angeli e dei Martiri



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rzym - dzień trzeci - Bazylika Matki Boskiej Większej

Każdy, kto ogląda ze mną nasze tegoroczne zdjęcia z Włoch, jest raczony legendą o założeniu Bazyliki pod wezwaniem Matki Boskiej Większej (wł. Basilica di Santa Maria Maggiore). Jak głosi opowieść, w nocy z 4 na 5 sierpnia 352 roku papieżowi Liberiuszowi przyśniła się Matka Boska, która nakazała mu wybudować świątynię w miejscu, gdzie następnego dnia spadnie śnieg. Było to o tyle dziwne i mało prawdopodobne, że w Rzymie, latem, śnieg pada raczniej rzadko. A jednak, 5 sierpnia 352 roku zanotowano opady śniegu na Eskwilinie i tu powstał kościół, od tego wydarzenia zwany także bazyliką Matki Boskiej Śnieżnej. Co roku w sierpniu, na pamiątkę tego cudu, przed świątynią rozrzucane są płatki białych kwiatów. Musi to wyglądać przepięknie.

Obecny budynek bazyliki jest niewiele późniejszy niż wspomniane powyżej wydarzenia, bo pochodzi z V wieku. W środku zachowało się bardzo dużo bizantyjskich elementów. Najważniejsze z nich i najłatwiej rozpoznawalne to oczywiście mozaiki. Wzdłuż nawy głównej przedstawiono sceny ze Starego Testamentu, na sklepieniu wydarzenia z życia Chrystusa, zaś w absydzie znajduje się fantastyczne wyobrażenie Matki Boskiej jako bizantyjskiej księżniczki.

Kościół mieści wiele cennych dla Chrześcijan relikwii, wśród nich fragmenty żłóbka betlejemskiego. Pielgrzymi mogą tu odwiedzić groby papieży: Sykstusa V, Pawła V i Klemensa VIII, a wielbiciele sztuki grobowiec rodziny Berninich. Bazylika jest jedną z największych w Rzymie i zaryzykowałabym stwierdzenie, że jedną z najbardziej bogato zdobionych. W podziemiach znajduje się szopka, podobno przewspaniała, ale oglądać można ją niestety tylko w okresie Bożego Narodzenia. No cóż, może kiedyś.

Z Bazyliki św. Pawła za Murami do Bazyliki Matki Boskiej Większej dotarliśmy metrem (linia B). Ze stacji Termini trzeba kawałek dojść, raczej nie jest to męczące, chyba że, tak jak my, trafi się na ulewę.

Godziny otwarcia: 07:00-18:30
Koszt:  bezpłatnie
Adres: Via Liberiana, 27, Roma
Strona internetowa: klik

Dzień III: Bazylika św. Pawła za murami - Bazylika Matki Boskiej Większej - Palazzo Massimo alle Terme - Bazylika Matki Bożej Anielskiej - Bazylika Santa Maria in Cosmedin (Usta Prawdy) - Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego - Kapitol i schody La Cordonata - Muzea Kapitolińskie - Zamek świętego Anioła

Matka Boska jako bizantyjska księżniczka. Jedna z najpiękniejszych rzymskich mozaik.

Bazylika Santa Maria Maggiore w Rzymie

Posadzka w Bazylice Matki Boskiej Większej w Rzymie.

Rzymska uliczka z Santa Maria Maggiore w tle.


sobota, 9 sierpnia 2014

Rzym - dzień trzeci - Bazylika św. Pawła za murami

Ogromna. To pierwsze określenie, jakie przychodzi do głowy, po wejściu do Bazyliki św. Pawła za Murami (wł. Basilica Papale di San Paolo fuori le Mura). Nic dziwnego, skoro jest to jeden z najważniejszych kościołów katolickich. Pierwszą świątynię zbudowano tu już w IV wieku, dla upamiętnienia miejsca zgonu (poprzez ścięcie) i pochówku św. Pawła.

Oprócz wielkości, największe wrażenie zrobiły na mnie mozaiki zdobiące bazylikę, a szczególnie ta przedstawiająca Chrystusa Pantokratora w absydzie. Podobnie jak w wielu rzymskich kościołach, także i tu, aby obejrzeć mozaiki w pełnej krasie należy wrzucić w oznaczone miejsce 1 euro. Wtedy zapalają się światła i misterne obrazy ukazują się w pełnym blasku.

Budynek, który widzimy dziś jest stosunkowo młody, bo pochodzi z XIX wieku. Jest rekonstrukcją świątyni, która spłonęła w 1823 roku. Podobno bardzo dobrze odwzorowuje Bazylikę Ulpia z Forum Trajana. Z wcześniejszych zabudować pozostały drzwi z brązu z XI wieku,  bardzo precyzyjnie dekorowane scenami z nowego i starego testamentu oraz przepiękny, bogaty romański świecznik wielkanocny.

Przy bazylice znajduje się przeuroczy wirydarz. Rosną w nim róże, a otaczają go śliczne filigranowe kolumienki.

W sklepiku obok można kupić nalewkę - benedyktynkę, która podobno świetnie działa na dolegliwości żołądkowe. W tym roku wiozłam ze sobą do Polski, na specjalnie zamówienie, dwie butelki.

Do Bazyliki św. Pawła za Murami dojechaliśmy metrem linii B. Przystanek znajduje się właściwie naprzeciwko świątyni.

Godziny otwarcia: bazylika 7:00-18:30; klasztor 8:00-18:15
Koszt:  bazylika - bezpłatnie; klasztor - 4 euro
Adres: Piazzale San Paolo, 1, 00146 Roma
Strona internetowa: klik


Bazylika św. Pawła za murami. Strefa eksterytorialna Watykanu.

Wirydarz Bazyliki św. Pawła za murami

Chrystus Pantokrator w absydzie

Bogato zdobiony sufit w bazylice

niedziela, 27 lipca 2014

Rzym - dzień drugi - Piazza del Popolo

Na Plac Wszystkich Ludzi, czyli Piazza del Popolo, najlepiej wejść przez główną bramę. Porta del Popolo, bo o niej mowa, sama w sobie jest dziełem sztuki - za dowód niech posłuży nazwisko autora: Bernini. Na dodatek widać sprzed niej, jak na dłoni, cały plac: na pierwszym planie, po środku, starożytny egipski obelisk, po bokach klasycystyczne fontanny, a na przeciwnym krańcu bliźniacze barokowe kościoły: Santa Maria di Montesanto i Santa Maria dei Miracoli. Piazza del Popolo otacza wiele rzeźb, moim małym prywatnym odkryciem okazał się posąg Flory - zamieszczam zdjęcie, zwróćcie uwagę jak pięknie układa się jej kamienna suknia. Monumentalny, owalny plac podobno przypomina charakterem Paryż. Niestety nie jestem w stanie tego ocenić, bo w stolicy Francji (jeszcze) nie byłam. Mogę natomiast z całą pewnością powiedzieć, że dobrze chwilę tu posiedzieć i po prostu nic nie robić (trzeba tylko postarać się nie myśleć o tym, że przez wieki odbywały się tu publiczne egzekucje).

Po lewej stronie placu (wchodząc przez Porta del Popolo) znajduje się bazylika pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Wszystkich Ludzi - Basilica Santa Maria del Popolo. Niejedno muzeum mogłoby pozazdrościć tej świątyni zbiorów. Są tu i freski Pinturicchia, i obrazy Caravaggia, a nade wszystko, właściwie w całości zaprojektowana przez Rafaela, kaplica Chigich. Doprawdy nie wiadomo na czym oko zawiesić i na czym się skupić. Z kościołem jest związana pewna ciekawostka. Prawdopodobnie został on wybudowany nad dawnym grobem Nerona, w celu wypędzenia z tego miejsca zła.

Po zwiedzeniu kościoła św. Piotra w Okowach nasze nogi odmówiły posłuszeństwa i na Piazza del Popolo udaliśmy się już metrem (szaleństwem byłoby zresztą pokonywać tę trasę na piechotę). Wsiedliśmy na stacji metra Cavour (linia B), na Termini przesiedliśmy się na linię A, a wysiedliśmy na przystanku Flaminio. Rzymskim metrem podróżuje się bardzo dobrze, bo jest świetnie oznakowane, a dla nieznających włoskiego większość komunikatów jest też po angielsku.

Godziny otwarcia: 10:30-12:30 i 16:00-18:00 (my się spóźniliśmy, ale skorzystaliśmy z tego, że o 18:30 jest msza, po cichu się rozejrzeliśmy, tak aby nie przeszkadzać modlącym się, a gdy się skończyła dokładnie obeszliśmy kościół i zobaczyliśmy, to co nas interesowało)
Koszt: bezpłatnie
Adres: Piazza del Popolo 12 – 00187 Roma
Strona internetowa: klik
Piazza del Popolo - bliźniacze kościoły w tle

Porta del Popolo

Piazza del Popolo

Flora

Basilica di Santa Maria di Popolo


czwartek, 24 lipca 2014

Rzym - dzień drugi - Bazylika św. Piotra w Okowach

Okolice Bazyliki św. Piotra w Okowach (wł. Basilica di San Pietro in Vincoli) to enklawa spokoju w hałaśliwym i ruchliwym centrum Rzymu. Ujęła mnie zaciszność tego miejsca, pobliskie budynki obrośnięte zielonym bluszczem, melodia wygrywana przez ulicznego grajka i uprzejmy Włoch, który wskazał nam drogę. Choć przyszliśmy tu obejrzeć słynne na cały świat dzieło Michała Anioła, to chyba taka atmosfera była tym, czego naprawdę potrzebowałam po dobrych kilku godzinach zwiedzania.

Kościół św. Piotra w Okowach został ufundowany przez cesarzową Eudoksję już w V wieku. Skromny z zewnątrz, kryje w środku niezwykły skarb. Mam tu na myśli niedokończony grobowiec papieża Juliusza II, projektu i dłuta Michała Anioła. Wspaniała rzeźba, centralną postacią której jest Mojżesz, znajduje się przy końcu nawy głównej. Marmurowa postać biblijnego proroka robi ogromne wrażenie, nie tylko ze względu na swój rozmiar (jest olbrzymia!), ale przede wszystkim ze względu na świetnie oddany grymas na jego twarzy. Mojżesz podobno nie pozostawił obojętnym nawet samego autora, bo mówi się, że Michał Anioł uderzył posąg w kolano ze słowami "Mojżeszu przemów".

Sama świątynia również bardzo mi się spodobała. Jest bardzo jasna i przestronna, harmonijności nadają jej dwa rzędy kolumn w stylu doryckim, a kolorytu freski na suficie. Bazylika jest miejscem pielgrzymek, ponieważ pod ołtarzem, w zdobnym relikwiarzu wykonanym ze złota i kryształu górskiego przechowywane są łańcuchy, którymi skuty był św. Piotr.

Podobno w kościele w ciągu dnia są tłumy, my byliśmy późnym popołudniem czy nawet wczesnym wieczorem i było właściwie pusto, polecam więc tę porę.

Godziny otwarcia: 8:00-12:30 i 15:00-18:00
Koszt: bezpłatnie
Adres: Piazza di San Pietro in Vincoli 4a, Roma

 Dzień II: Kapitol - krótka wizyta - Forum Romanum - Palatyn - Termy Karakalli - Bazylika św. Jana na Lateranie - Bazylika św. Klemensa - Koloseum - Bazylika św. Piotra w Okowach - Piazza del Popolo - Schody Hiszpańskie - Fontanna di Trevi

Grobowiec papieża Juliusza II i słynny Mojżesz dłuta Michała Anioła

Łańcuchy, którymi był skuty św. Piotr.
Okolice Bazyliki św. Piotra w Okowach.


niedziela, 20 lipca 2014

Rzym - dzień drugi - Bazylika św. Klemensa

Rzym należy zwiedzać nie tylko w poziomie, ale także, co może zabrzmieć dziwnie, w pionie. Poruszając się w głąb ziemi, wędrujemy także w głąb historii. Najdoskonalszym tego przykładem jest Bazylika św. Klemensa (Basilica di San Clemente al Laterano).

Z poziomu ulicy wchodzimy do świątyni, której początki datowane są na XII wiek. Zdobią ją złociste, fantazyjne, zachwycające precyzją wykonania mozaiki. Mnie spodobała się szczególnie ta w absydzie, przedstawiająca krzyż jako drzewo życia. Warte uwagi są także freski. Po zejściu o poziom niżej, znajdziemy się w kościele z IV wieku, wybudowanym dla uczczenia pamięci świętego Klemensa, papieża i ojca kościoła. Klemens zginął tragiczną śmiercią - został wrzucony do morza z przywiązaną do szyi kotwicą, która stała się symbolem jego męczeństwa. Stąd też jej motyw powtarza się zarówno w starożytnym, jak i w średniowiecznym kościele.

Schodząc na najniższy poziom docieramy do najstarszych, bo pochodzących z I wieku naszej ery, pozostałości. Są to ruiny rzymskiego domu oraz świątyni Mitry wraz z oryginalnym, poświęconym mu, ołtarzem. Mitra to staroirański bóg lojalności i zobowiązań, czczony w Persji, Indiach, a także w starożytnej Grecji i Rzymie. Dzień narodzin Mitry - 25 grudnia - tradycyjnie uznawany jest także za dzień narodzin Jezusa Chrystusa. W tym miejscu dobitnie widać, jak przeplatają się ze sobą religie. To niesamowite od jak wielu wieków ludzie przychodzą do jednego miejsca aby się pomodlić, nieistotne do jakiego boga.

W bazylice, ani w jej podziemiach, niestety nie można robić zdjęć, a moje gapiostwo sprawiło, że nie mam nawet jednego ujęcia z zewnątrz.

Uwaga! Do rzymskich kościołów należy wchodzić odpowiednio ubranym. Powinnam była o tym wspomnieć już przy opisywaniu kościoła Sant'Ivo alla Sapienza, ale jakoś mi to umknęło. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni muszą mieć zakryte ramiona i kolana. Ja w tym celu, w torebce, noszę ze sobą pareo lub długą spódnicę oraz bluzkę z długim rękawem.

Godziny otwarcia: 9:00-12:30 i 15:00-18:00
Koszt: do bazyliki - wejście bezpłatne; bilet do wykopalisk kosztuje 5 euro - można go kupić w zakrystii
Adres: Via Labicana 95 Roma 00184 Italia
Strona: klik



sobota, 19 lipca 2014

Rzym - dzień drugi - Bazylika św. Jana na Lateranie

Bazylika papieska św. Jana na Lateranie (Arcibasilica Papale di San Giovanni in Laterano) zwana jest  Matką i Głową Wszystkich Kościołów Miasta i Świata. Taki napis widnieje na gzymsie nad wejściem do tej świątyni, pełniącej funkcję katedry Rzymu. Warto pamiętać, że na Lateranie aż do XIV wieku znajdowała się siedziba papieży. 

Budowę bazyliki zlecił już w IV wieku cesarz Konstantyn Wielki, ale swój właściwy kształt uzyskała dopiero w XIX wieku. Najlepiej do niej wejść od frontu (od strony Viale Carlo Felice). Widać wtedy, że jasna fasada w stylu klasycznym zwieńczona jest wielkimi posągami - centralna postać to Jezus, a po jego bokach stoją patroni kościoła św. Jan Chrzciciel i św. Jan Ewangelista. Środkowe drzwi, wykonane z brązu, to oryginał przeniesiony z kurii na Forum Romanum. Po wejściu do wewnątrz uwagę zwracają rzeźby po obu stronach nawy. Przedstawiają one apostołów, a ich autorem był Borromini. Powstały w ramach renowacji kościoła, którą zlecił mu papież Innocenty X. Nie jestem miłośniczką baroku, dlatego bazylika, mimo, że ogromna i zdobna, nie przypadła mi do gustu. Brak jej uroku budowli romańskich i podniosłości świątyń gotyckich. Ponieważ bardzo lubię gotyk, najbardziej mi się sposobał i zapadł w pamięć baldachim nad ołtarzem papieskim w tym właśnie stylu. Pod strzelistą, filigranową konstrukcją msze może odprawiać tylko papież.

Na Piazza di San Giovanni in Laterano, bezpośrednio przed bazyliką, stoi obelisk tzw. laterański. Przywieziony z egipskiego Karnaku, jest największym obeliskiem w Rzymie. W budynku po przeciwnej stronie ulicy znajdują się Święte Schody - Scala Santa. Marmurowe stopnie, dla ochrony pokryte drewnem, pochodzą z pałacu Piłata w Jerozolimie. Zgodnie z tradycją stąpał po nich Chrystus. Zaraz obok bazyliki znajduje się także najstarsze na świecie baptysterium, nam niestety nie udało się go zobaczyć (ze względu na napięty grafik i niedogodne godziny otwarcie).

Godziny otwarcia: bazylika 7:00-18:30; baptysterium 7:00-12:30 oraz 16:00-19:00
Koszt: bezpłatnie; dodatkowo płatny jest wstęp do wirydarza
Adres: Piazza di San Giovanni in Laterano, 4, Roma, Italia
Strona: klik



Baldachim nad ołtarzem papieskim

Obelisk przed Bazyliką św. Jana na Laternie

Fragment fasady bazyliki na Lateranie

Bazylika św. Jana na Lateranie

czwartek, 10 lipca 2014

Rzym - wieczór pierwszego dnia - Via dei Polacchi

Nie szukałam tej ulicy specjalnie, ale skoro już trafiła się na trasie naszego spaceru, to czemu nią nie przejść. Uliczka jakich wiele, jedni powiedzą, że malownicza, inni, że brudna i zaniedbana. Obie strony mają rację, bo jedno, moim zdaniem, nie zaprzecza drugiemu. Przy Via delle Botteghe Oscure - prostopadłej do ulicy Polaków - znajduje się kościół pod wezwaniem św. Stanisława - jedyna polska parafia w Rzymie. Choć z zewnątrz zupełnie niepozorny, to znaczy wiele i ma bogate tradycje. Już w XVI wieku działało tu schronisko dla polskich studentów i pielgrzymów. Tu odbywały się msze po zwycięstwach polskich wojsk w historycznych bitwach (np. pod Wiedniem czy Chocimiem). W końcu tu modlili się wielcy: Słowacki, Mickiewicz czy Krasiński. Jeżeli ktoś chce się udać w Rzymie na mszę w języku polskim, to będzie to najlepsze miejsce.

Strona internetowa: klik


Ulica Polaków w Rzymie

Kościół św. Stanisława - Santo Stanislao

sobota, 5 lipca 2014

Rzym - dzień pierwszy - kościół Sant'Agnese in Agone

Będąc na placu Navona warto odwiedzić znajdujący się przy nim kościół pod wezwaniem św. Agnieszki - Sant'Agnese in Agone. Zaprojektował go Francesco Borromini, na zlecenie papieża Innocentego X. Kościół upamiętnia cud, do którego doszło w IV wieku. Dziewczynka, o imieniu Agnieszka, późniejsza święta, została w tym miejscu publicznie obnażona, ponieważ odrzuciła zaloty ważnego Rzymianina. Jak głosi historia natychmiast błyskawicznie urosły jej włosy, tak aby ukryć jej nagość i ocalić honor. Święta Agnieszka nie uniknęła jednak tragicznego losu, została ścięta niedługo później, w czasie prześladowań chrześcijan w Rzymie. Jej szczątki znajdują się w bazylice św. Agnieszki za murami, w kościele przy Piazza Navona przechowywana jest tylko czaszka.

Za dość skromną, jak na barok, fasadą kościoła znajduje się bogato zdobione wnętrze. Jest tu wiele rzeźb, obrazów i fresków. Szczególnie warto zwrócić uwagę na te na kopule. Pamiętajcie, że w środku nie wolno robić zdjęć.

Godziny otwarcia
: w dni powszednie 9:30-12:30 i 15:30-19:00; w święta 9:00-13:00 i 16:00-20:00; zamknięte w poniedziałki
Adres: Piazza Navona, Via S. Maria dell’Anima 30/A, 00186 Roma
Strona interentowa: klik


Kościół Sant'Agnese in Agone z zewnątrz

wtorek, 1 lipca 2014

Rzym - dzień pierwszy - kościół Sant'Ivo alla Sapienza

Z każdego wyjazdu przywożę jakieś szczególnie miłe wspomnienie. Czasem jest to smak, czasem zapach, a najczęściej widok. Tym razem taką moją perełką okazał się kościół Sant'Ivo alla Sapienza. Trudno wyjaśnić dlaczego. Nie jest to ani największa, ani najwyższa, ani nawet najbardziej strojna świątynia w Rzymie. Nie rozpisują się o niej przewodniki. W zasadzie to nawet trudno ją znaleźć. Otoczoną dookoła murami renesansowego pałacu, zdradza tylko wysoka iglica (widoczna z daleka, a gdy już stoi się pod samym kościołem i usilnie się go wypatruje, wcale jej nie widać). 

Zauroczył mnie spokój, zaraz po wejściu na otoczony loggią dziedziniec, a chwilę potem śnieżnobiałe wnętrze, zdobne w precyzyjnie wykonane płaskorzeźby. Projekt autorstwa Francesca Borrominiego fantastycznie łączy styl barokowy z gotyckimi niuansami. Wnętrze nie jest duże, ale za to robi wrażenie jego wysokość i kopuła w oryginalnym kształcie. Mi przypominała odwrócony kielich kwiatu. Kościół otaczają zabudowania Palazzo della Sapienza (Pałacu Wiedzy), który do 1935 roku był siedzibą uniwersytetu Sapienza. Święty Iwo, patron świątyni, jest zaś opiekunem prawników.

Godziny otwarcia: tylko w niedziele od 9:00 do 12:00 (zamknięty w lipcu i sierpniu)
Adres: Corso del Rinascimento, 40


Wnętrze kościoła Sant'Ivo alla Sapienza

Dziedziniec kościoła Sant'Ivo alla Sapienza


Sant'Ivo alla Sapienza